Wywiad z Zybim

zybi-500x359

W środku wywiad ze Zbyszkiem Tyszką, jednym z najlepszych polskich zawodników submission fighting i organizatorem Grappling Arena.

Wielkie dzięki dla Zybiego za poświęcony nam czas.

Skąd pomysł na organizację Grappling Arena?

Pomysł narodził się jeszcze kiedy trenowałem w Warszawie u Mirka Oknińskiego. Razem z chłopakami z klubu wpadliśmy na pomysł organizacji takiego turnieju ale rozeszło się to po kościach, gdyż nie było sponsora. W Gdyni poznałem Pana Andrzeja Stodólskiego prezesa firmy Pipe Life Polska który jako pierwszy zaproponował mi pomoc. Później zwróciłem się do Piotra Obarzanka z firmy Golden Play Bis z prośba o ufundowanie nagród pieniężnych. Resztę sponsorów pozyskali moi przyjaciele z Warszawy z którymi kiedyś trenowałem.

W jaki sposób przebiegał proces selekcji zawodników?

Zawodnicy to aktualni lub zeszłoroczni medaliści Polski SF. W selekcji pomagał mi Marcin Dudek z Krakowa.

Czy w przyszłości jest szansa na kategorię absoluto? Superfighty?

Jak najbardziej lecz potrzebujemy więcej sponsorów. Miejmy nadzieję że impreza wypali i takowi się znajdą.

Czy ciężko było zebrać czołówkę polskich zawodników bjj i sf?

Wielu dobrych zawodników SF postawiło na karierę MMA a inni mieli kontuzje i nie mogli wystartować. Szczególnie było to widać w kat -99kg gdzie było najwięcej zmian. W innych kategoriach nie było większych zmian.

Dlaczego nie zobaczymy na Grappling Arena Karola Bedorfa, Kamila Umińskiego i Pawła Kamińskiego?

Karol ma duże szanse na ADCC, Kamil złapał kontuzje barku a Zwierzak ze względu na sprawy rodzinne nie miał czasu na przygotowania.

Czy jest jakiś zawodnik na którym szczególnie zależało Wam aby wystąpił na Grappling Arena, ale nie było to możliwe?

Było ich wielu: Baza, Grabowski, Stawski i wielu innych.

Czy w przyszłości planujecie też zapraszać zagranicznych zawodników, czy mają to być zawody tylko dla zawodników z naszego kraju?

Na razie chcemy się skupić na zawodnikach z Polski.

Ponieważ nie jesteś tylko organizatorem, ale również zawodnikiem to opowiedz jak idą przygotowania na Grappling Arena? Z kim przygotowujesz się do startu?

Niedawno przeprowadziłem się do Gdyni. Pomimo że klub ma dopiero rok to mam tu paru młodych i utalentowanych zawodników, którzy potrafią zabrać mi zdrowia w czasie treningu. Trenuje też z chłopakami z innych trójmiejskich klubów także nie mogę narzekać na sparingpartnerów. Uważam że jestem dobrze przygotowany ale zweryfikuje to GA.

Czy jest ktoś w Twojej kategorii z kim szczególnie chciałbyś zawalczyć?

Z  Maćkiem Różańskim z BT. Przegrałem z nim w półfinale tegorocznych MP i chciałbym się zrewanżować.

Na koniec pytanie związane z ostatnio popularnym tematem w środowisku bjj, mianowicie 50/50 guard. Co o niej sądzisz? Czy sam ją trenujesz i czy uczysz ją zawodników w swoim klubie?

BJJ się rozwija bardzo dynamicznie i nie można zabraniać używania nowych pozycji tylko dlatego że inni nie potrafią się przed nią bronić, także nie mam nic przeciwko tej gardzie. Trening w gi uważam za coś niezbędnego jeśli chce się być dobrym w submission, co jest moim priorytetem. Dlatego tez staram się trenować w gi takie pozycje czy techniki które są skuteczne w submission, a moim zdaniem 50/50 do nich nie należy, gdyż w bardzo łatwy sposób można przegrać przez dźwignię na stopę i trudniej jest kontrolować rękę przeciwnika.

źródło: choke.pl

Komentarzy: 2 Subskrybuj komentarze


  1. Anita

    Moim zdaniem to była jakaś zenada, że finały odbyły się prędzej, impreza mialabyc niby rangi ogolnopolskiej, jednak organizatorzy zachowali sie bardzo nieprofesjonalnie. Jechalam z gdanska specjalnie na 17, zeby byc na calych finalach, czas byl stracony poniewaz gdy przyjechalam, zostalo mi 5 min finalow. Wstyd.tak sie nie robi

    wrz 06, 2009 @ 20:04


  2. Tomek

    Impreza były także dla zawodników i ich komfort był dla nas priorytetem. Spodziewaliśmy się, że walki będę trwać dłużej i będzie więcej dogrywek. Wiele walk kończyło się przed czasem. Oczywiście, finały miały się odbyć o 17, ale nie możemy trzymać zawodników 1,5h. Wielu z nich chciała skończyć jak najwcześniej i wracać do domu, niektórzy przyjechali z drugiego końca Polski (np. Kraków). Jeśli można było imprezę skończyć wcześniej, podjęliśmy taką decyzje – głównie w trosce o zawodników.

    wrz 06, 2009 @ 23:25

Dodaj komentarz